-June ? -zapytałam gdy zauważyłam dziewczynę, z którą ostatni raz widziałam sie 6 lat temu. Kontakt utrzymywałyśmy przez internet.Twitter , Facebook i Skype. Kiedyś mieszkałyśmy na tej samej ulicy, naprzeciwko siebie przez 13 lat. Później mój tato dostał awans i musieliśmy się z siostrą i ojcem przeprowadzić na drugi koniec kraju. Moja mama umarła po urodzeniu mojej siostry -Alice. Od zawsze z June marzyłyśmy o wyjeździe do Londynu. Pamiętam jak zawsze siadałyśmy w małym domku ,który zbudowali nasi ojcowie i wymyślałyśmy co będziemy robić w przyszłości. Zawsze wymyślałyśmy sobie że będziemy mieszkały w Londynie, każda z nas będzie miała męża , dzieci... Marzenie o wyjeździe do Londynu się spełniło. Z rozmyślań wyrwał mnie głos dziewczyny, która tu już jest od tygodnia.
-Laura !- usłyszałam jej głos.- ale ty się zmieniłaś !
- Bez przesady. Dalej jestem tą samą dziewczyną.. Ale ty też się zmieniłaś! A skoro tu jesteś to mi pomożesz. - powiedziałam i ją przytuliłam. Wreszcie po raz pierwszy od 6 lat mogłam ją przytulić.
- Z czym ?- zapytała gdy zobaczyła mój uśmieszek
- Z moim szanownym bagażem oraz Zbyszkiem
- Kto to Zbyszek??
- Gitara
- Nie mówiłaś , że grasz!
- Oj tam. Cichaj - zaśmiałam się.
- Chodź taksówka czeka.
- Już... Dalej nie wierze że tu jestem !
- To dopiero początek. -powiedziała. Ja szybko odebrałam bagaż i po około 40 minutach byłyśmy przed domem. Był piękny .. Wzięłam walizki i poszłam za przyjaciółką do domu. W środku było przepięknie. Po prawej stronie duży salon . Po lewej stronie od wejścia była mała spiżarnia do której od razu kazałam June wstawić jakieś słoiczki od mojej babuni. Obok spiżarni była mała toaleta. Prosto korytarzem doszłam do schodów.Po prawej stronie schodów była kuchnia . Powiedziałam June, że idę się rozglądnąć na piętro, na co ona krzyknęła, że pierwszy pokój po lewej jest jej. Uśmiechnęłam się lekko na to i weszłam po schodach. Zauważyłam że już część rzeczy June wypakowała z pudeł które przywiózł tu mój tatuś. Ładnie tu! Zdecydowanie góra się różni od dołu, ale mimo to jest tu strasznie ładnie i przytulnie. Tak jak mówiła moja przyjaciółka pierwszy pokój po lewej jest jej także nie wchodziłam. Zamknęłam drzwi i weszłam do następnego pokoju. Chyba ten będzie mój. Po prawej balkon. A pokój naprzeciwko pokoju June.Wyszłam z pokoju, poszłam na dół po walizkę.
-Która godzina?-zapytałam
-20,34-odpowiedziała- Już się rozglądnęłaś? Minęło 20 minut...-Zaśmiała się.
-Nie. Jeszcze nie. Za ile kolacja? Zgłodniałam.-Powiedziałam
-15 minut
-Okej -poleciałam na górę. Walizkę wrzuciłam do pokoju i miałam zamiar wejść do pokoju zaraz przy schodach i tego na wprost. Pierwsze pomieszczenie przy schodach to była duża łazienka. Następnie weszłam do pokoju na wprost schodów. Wyglądał młodzieżowo. Zeszłam na dół do kuchni i z przyjaciółką zjadłyśmy pyszną sałatkę którą zdążyła przygotować.Oglądnęłyśmy film, poszłam na górę rozpakowałam się, wykąpałam, ubrałam moją piżamkę i poszłam spać.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Cześć!
Chciałam was przeprosić za to że tak długo musiałyście czekać na ten rozdział, ale nie miałam czasu za bardzo żeby go skończyć pisać.Miłego dnia siostrzyczki ;*
Jenokierunkowa
Świetny rozdział! :* Czekam na następny :) Będę wpadać częściej <3
OdpowiedzUsuńhttp://different-world-1d.blogspot.com/2014/06/rozdzia-4.html
Świetny! Pisz dalej! Masz wielki talent :)
OdpowiedzUsuń