czwartek, 7 listopada 2013

Harry cz.2

Nagle drzwi sie otworzyły a w nich stanął Hazza.
- Następna fanka ?? Dajcie mi to co mam podpisać i sobie niech pójdzie bo jeśli mi sie nie zdaje juz 5 minut temu powinno sie wszystko skończyć. - powiedział Harry. Ja sie nie odwracałam. Nie miałam odwagi.
- Harry uspokój się.To nie fanka, a po za tym my wiemy że jesteś zły bo jej nie spotkałeś ale nie musisz... -zaczął mówić Liam
- Daj mi spokój. - krzyknął. Widać ze był zły. - A teraz z łaski swojej możesz wyjść?- Zapytal sie mnie
-Mhm.- Powiedziałam,odwróciłam sie. Spojrzałam w jego oczy. Po co ? Ja sie pytam po co?
-To ty ? To ty !!- powiedział troszkę głośniej
- Przepraszam ale ja wychodze. Przecież dam mi kazałeś.- powiedzialam a chłopcy się zaśmiali. Gdy juz mialam wychodzić ale ktoś mnie złapał za reke. Wszystkie dziewczyny które tam były wyszły i nie zauważyły że ja, idąca na samym końcu nie idę za nimi. Nie chciałam się odwracać lecz ruchem ręki Harry szybko mnie odwrócił.
- Przepraszam za to co bylo na scenie. Nie chciałem cię przestraszyć po prostu od samego początku spodobałaś mi sie a teraz mogłabyś na mnie spojrzeć- nie chciałam na niego patrzeć, ponieważ słyszałam juz troszkę o jego oczach.- no popatrz mi sie w oczy.- Złapał moja rękę a drugą podniósł mój podbródek. Złapał mnie za policzek i pocierał o niego kciukiem. Rozwiązałam nasze dłonie i chciałam wsiąść jego rękę lecz gdy go dotknęłam poczułam jak przechodzi go dreszcz. Uśmiechnęłam sie mimowolnie.
- Widzisz to nie boli. A teraz powiedz czemu nie chciałaś się nam pokazać chociaz na chwilę? Wtedy gdy ty zniknęłaś myślałem że już nie wrócisz i nie będę miał okazji usłyszeć twojego głosu, dotknąć cię a.. - powiedział
- Wiem o co ci chodzi. Nie jestem Directionerką ani fanką ale tez nie hejterka ale wiem co robiłeś z dziewczynami. Rozkochiwałeś je w sobie, bawiłeś sie nimi,aż do tego gdy wylądowywałeś z nimi w łóżku. Później one zostały same bo pan Harry Jednorazowa Przygoda chciał sie zabawić. Sorry ale spieszę się- powiedziałam. Widziałam w jego oczach łzy.
- A jeżeli cię to zabolało to przepraszam ale mam nadzieje ze weźmiesz to do siebie.- powiedziałam szybko.- A któren z was jest najbardziej odpowiedzialny i opiekuńczy?
- Liam- powiedział Niall
- Mogłabym z tobą porozmawiać na osobności? Chwilke ci zajmę.
-Jasne.- poszlam za nim  do jakiegoś pomieszczenia. Nie rozglądałam się.
- chciałam cię prosic za jak by Harremu odbijało lub cos w tym stylu to żebyś zadzwonił. Masz tu mój numer. Dzwoń kiedy chcesz.- pokazałam telefon z numerem telefonu.- teraz chyba może zrobić wszystko ja go trochę rozwiodłam... Szkoda mi go teraz
- Nie martw się. Da sobie rade. Harry to nie jest chlopak którego łatwo złamać. A gdzie mieszkasz ?
- Ja na razie w domku mojej babci [Adres].
- Niedaleko my mamy swój dom.
- Dobra ja lece bo przyjaciółka będzie krzyczała. Pa !
-Czekaj odprowadzę cię to nie będzie wrzeszczała.
-Jak chcesz
Poszliśmy do chłopaków. Gdy wyszliśmy stali tam mnóstwo fanek a jeszcze nie doszliśmy do samochodu. Liam dal mi okulary i kazal iść przed siebie. Zrobiłam jak kazał. Gdy doszliśmy do auta Wiktoria od razu z niego wyskoczyła a Liam ubrał okulary i kaptur. Nie poznała go.
- Opowiadaj jak tam było. A tak po za tym ja tu czekam na ciebie a ty sobie chodzisz z chłopakami tak? Jak możesz! Czekam tu ponad 20 minut. - w tej chwili Liam zdjął kaptur i okulary- przepraszam ze tak powiedziałam nie wiedziałam. A tak po za tym ..AAAAA!!
- Dobra ja musze iść, chlopaki dzwonią chyba miałaś racje dzisiaj trzeba będzie go pilnować. I nie przejmuj sie, będę dzwonił w razie czego- mocno mnie przytulił a ostatnie zdanie wyszeptał mi do ucha
- Pa!
Gdy dojechaliśmy do domu ja od razu  wbiegłam po schodach do mojego pokoju i położyłam sie na łóżku. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Rano obudził mnie telefon.
-Hallo
- Hej sorry ze cię budzę, ale co mu nagadałaś? Schlał sie w trzy dupy, cały czas cos o tobie mówi 
-Przepraszam- rozpłakałam sie- Nie wiedzialam ze go to aż tak zaboli. Myślałam ze jakoś to zniesie.
- wiesz co moze przyjadę po ciebie jutro jak on wytrzeźwieje i z nim pogadasz co ?
-okej . -wiedzialam ze coś do niego czuje ale bałam sie ze mnie potraktuje jak inne.Rozłączyłam sie i odpłynęłam.
Wstałam o 10:22 .Ubrałam sie, ogarnęłam i wzielam laptopa. Poczytałam trochę ciekawostek o 1D  a przede wszystkim o Harrym. Później posprzątałam, popisałam z koleżankami i tak minął mi dzień.
**miesiąc później **
Jestes z Harrym juz trzeci dzien planujecie wspólną przyszłość i inne takie. Gdy poszłaś wtedy do Harrego, byłaś  w szoku co on zrobil. Pijany i obwiniający siebie o wszystko chlopak. Od tamtego czasu sie zmienil co do dziewczyn i jest inny za dwa dni jedziesz z nimi w trase koncertową a dalej juz nie wiesz jak to sie potoczy... 


-------------
Hej tu ja Jednokierunkowa. Przepraszam ze nie dodawałam tej części ale nie mialam dostępu do Internetu na komputerze (kara). I musialam napisać to na komórce. Jakiś nie wyszedł fajny. Paa
                                #                                                    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz